
Jak zadbać o swoją energię w relacji terapeutycznej?
Są relacje, które poruszają głębiej niż inne. Nie dlatego, że są długie, intensywne czy częste – ale dlatego, że dotykają miejsca, które nie zostały w nas jeszcze nazwane. Jedną z takich relacji jest więź terapeutyczna. To przestrzeń, w której spotykają się nie tylko dwie osoby – ale dwie nieświadomości. Ich przeszłości. Ich cienie. Ich niewyrażone pragnienia i bóle, których nie sposób ubrać w słowa.
W tej przestrzeni bardzo łatwo przekroczyć niewidzialną granicę, po której terapeuta przestaje być obserwatorem, a zaczyna nosić ciężar, który do niego nie należy.
Carl Gustav Jung pisał:
„Zdarza się, że zadania, przed którymi staje terapeuta, nie tylko wymagają zaangażowania umysłu czy współczucia, lecz całkowitego oddania.”
I dodał:
„Lekarz na ogół ma ochotę wymagać tego najwyższego wysiłku od pacjenta – skoro tak, to musi mieć świadomość, że owo wymaganie tylko wtedy zaowocuje, gdy będzie wiedział, iż w równym stopniu dotyczy ono również i jego.”
Przeniesienie i przeciwprzeniesienie – dwa bieguny jednej fali
Relacja terapeutyczna opiera się na przeniesieniu. Pacjent przenosi swoje historie, emocje i mechanizmy na terapeutę – nieświadomie, ale intensywnie. Terapeuta staje się lustrem. Głosem, którego zabrakło. Czasem wrogiem. Czasem wybawicielem. Czasem matką, ojcem, utraconym dzieckiem.
Ale to, co rzadziej się mówi, to że i terapeuta jest poruszany. Wewnętrznie indukowany przez materiał pacjenta. I jeśli nie zachowa czujności – wchodzi w mechanizm przeciwprzeniesienia. Zaczyna czuć więcej niż powinien. Zaczyna utożsamiać się z cierpieniem. Zaczyna „nosić” pacjenta, zamiast mu towarzyszyć. I właśnie wtedy jego własna nieświadomość wchodzi na scenę.
To moment, kiedy może się pojawić fałszywa zażyłość. Albo zatarcie granic. Albo głębokie zmęczenie, które nie wynika z liczby spotkań, ale z emocjonalnego przepełnienia.
Jak więc zadbać o siebie?
Nie chodzi o oddzielenie się murem. Ale o wewnętrzne zintegrowanie granicy. O to, by pamiętać, że nie jesteś odpowiedzią – jesteś drogą, którą ktoś wybiera na chwilę.
O to, by słuchać siebie równie uważnie jak klienta.
O to, by nie zgadzać się na każdą formę „bycia nośnikiem”.
O to, by codziennie, przed i po, wracać do ciała. Do własnego centrum.
Do pytania: „Czy to jest moje?”
Bo jeśli nie, to zostaw to z miłością.
Jung przypominał, że nieświadomość terapeuty też pracuje – i że jest to nieuniknione. Ale to właśnie świadomość, którą rozwijamy, pozwala nam wracać do siebie. Nie przez odcięcie, ale przez obecność.
Zadbaj o swoje światło
Relacja terapeutyczna to nie tylko praca. To subtelna alchemia. A Ty – jako osoba, która towarzyszy innym – jesteś naczyniem. Im bardziej czyste, tym bardziej przejrzyste. Tym bardziej dostępne dla prowadzenia.
To nie jest rola „ponad”. To jest rola „obok”. A czasem „w środku”.
I właśnie dlatego tak ważna jest troska o siebie. O swoje ciało. O swoje granice. O swoje światło.
Bo jeśli ono gaśnie – nie da się prowadzić nikogo w ciemności.
Zatem – przyjmuj, ale nie zatrzymuj. Towarzysz, ale nie dźwigaj.
Obserwuj, ale nie wchodź, jeśli nie jesteś gotowy wrócić.
Nie jesteś tylko „terapeutą”. Jesteś Człowiekiem.
I Twoja obecność ma znaczenie – tylko wtedy, gdy jesteś w niej naprawdę.
Bardzo ważne jest także, aby regularnie korzystać z superwizji. To nie jest znak słabości – to przejaw dojrzałości. To przestrzeń, w której można zdjąć z siebie nadmiar. Rozładować napięcia, które nie zawsze da się nazwać. Spojrzeć na proces z dystansu. Odzyskać jasność, która czasem zaciera się w bezpośrednim towarzyszeniu drugiemu człowiekowi.
W naszej pracy superwizja to bezpieczne lustro – nie ocenia, nie wytyka, ale zaprasza do spojrzenia głębiej. Do zintegrowania tego, co zostało poruszone. Do powrotu do swojej wewnętrznej ciszy.
Absolwentów naszych kursów wspieramy w tym procesie, oferując regularne superwizje – jako stałą praktykę dbania o siebie, o swoje światło i o czystość prowadzenia.
A jeśli czujesz, że chcesz pogłębiać swoją drogę, rozumieć jeszcze pełniej, jak działa podświadomość, i wejść głębiej w ten proces – zapraszamy:
https://polskaakademiahipnozy.pl/oferta